Moja fascynacja przyrodą miała swój początek w późnym dzieciństwie. To dzięki mojemu ojcu, który mieszkał na skraju Puszczy Piskiej i był zawodowo związany z lasem, każdą wolną chwilę spędzałem penetrując bory i łąki mazurskie. Z upływem czasu, będąc w szkole średniej zacząłem myśleć o utrwalaniu pięknej przyrody na kliszy fotograficznej.
W roku 1996 wybrałem się wczesną wiosną fotografować żaby nad staw w Jeleniowie. Tam spotkałem Krzysztofa Leszka Sawickiego, który był w tym czasie prezesem ZPFP. Zaprzyjaźniłem się z nim i to dzięki temu spotkaniu w 1998 r. wstąpiłem do ZPFP - Okręgu Warmińsko-Mazurskiego. Tam spotkałem i zapoznałem ciekawych ludzi, znalazłem dużo życzliwości i zrozumienia.
Tematem moich fotografii zawsze jest przyroda, mgliste poranki, wschody i zachody słońca oraz dzikie zwierzęta a w szczególności ptaki. Moim poligonem doświadczalnym jest Puszcza Piska i jej okolice. W ten sposób zostałem myśliwym polującym na Mazurach.
Noszę strój myśliwego, tropię zwierzynę i cierpliwie oczekuję zdobyczy na ambonie lub w czatowni na ziemi. Moją bronią jest tylko aparat fotograficzny zaopatrzony w teleobiektyw, a ładunkiem - taśma filmowa. Poluję bardzo dyskretnie. Trzask migawki już wystarcza, aby zdjęcie na które czekałem dniami, tygodniami, a nawet latami, mogło pozostać nadal w sferze marzeń. Cisza jest moim największym sprzymierzeńcem, las i zwierzęta - moją największą miłością, a upragnionym trofeum - zdjęcie, którego do tej pory nie udało mi się zrobić.